Tag: wypisy

  • Wypisy – Michał Witkowski

    Wypisy – Michał Witkowski

    Gdzie ja trafiłam i co to będzie za seks z tymi ludźmi? – myślała, idąc i żując kasztany, które były za suche, rosły jej w ustach i stawały w gardle. Co do seksu, to frajer zaraz wyjaśnił, żeby się nie zdziwiła, bo Zurych jest wełnianym miastem… Na widok rozdziawionej gęby Dianki, wyjaśnił:
    – No… Seks ze skarpetkami, te sprawy… Wiesz, o co chodzi?
    Dianka poczuła w brzuchu motyle jak przed sprawdzianem, na który się nie umawiała. Wstyd jej było wypytywać dokładniej, ale jak zapyta innych stricherów, to przecież pójdzie znowu fama na całe miasto, że ona nie wie, jak się uprawia seks ze skarpetkami!
    – T…tak! – skłamała więc. – Skarpetki, spoko.
    – No i dużo tu jest przewijania, pieluszek… This stuff…
    – A, to spoko.
    Idąc, Di obserwowała wystawy, na których stały najróżniejsze dobra. „Przewijania” – pomyślała. Jezu! Ja nigdy nikogo nie przewijałam.
    Michał Witkowski, Fynf und cfancyś, Znak, Kraków 2015

     

  • Wypisy – Inga Iwasiów

    Podczas tych wszystkich zabaw lubiłam ubierać się w mały garnitur, nie wiadomo czyj, który wisiał za dużymi marynarkami ojca. Ktoś musiał grać rolę męską, a garnitur pasował jak ulał. „Co za  śliczny chłopak!” ucieszyła się matka, gdy któregoś dnia niespodziewanie wróciła wcześniej. Nie ganili mnie, więc śmiało przymierzałam role. Nie przyszło mi jednak do głowy, żeby nie szukać mężczyzny dla siebie. Wokół było tylko to. Słodkie małe orgazmy od symulowania miłości na misiu lub małej koleżance nie mogły zasłonić faktu, że wokół było to i tylko to: starsi chłopcy całujący w bramach swoje wybranki, zaręczone od niedawna sąsiadki, ojcowie, bracia, konkubenci, dla których matki, siostry, konkubiny gotowały obiady i dbały o wygląd. Tylko to, tylko tak: potrzebny był dorosły mężczyzna. Zdobycie mężczyzny stanowiło cel, wprawki i ciąg dalszy nie miały znaczenia. Nie planowałyśmy karier gospodyń domowych, chciałyśmy całego życia, z radosną kulminacją pod białą pościelą w różyczki.
    Inga Iwasiów, W powietrzu, Wielka Litera, Warszawa 2014

  • Wypisy – Emil Andreev

    To, że Mira Manczewa nie wyszła za mąż, było raczej wynikiem braku chęci na związkiem z kimś przypadkowym tylko w celu uwolnienia się od etykietki starej panny. Dla kobiety takiej jak ona znalezienie mężczyzny nie byłoby problemem, ale poza tym, że robiła karierę, w tajemnicy marzyła, a może nawet miała nadzieję i wręcz w pewnym sensie wierzyła, że spotka swojego wybranka, mężczyznę życia – w miarę możliwości bogatego i dobrego, wiernego i przystojnego, a przy tym z poczuciem humoru i z zagranicy. Wśród Bułgarów podobne połączenie cech po prostu nie występowało.

    Emil Andreev, Łomskie opowieści, Toczka 2014
  • Wypisy – Roman Honet

    pożegnanie z i.

    dla i.k.
    rozstajemy się szybko i cicho,
    żeby pamięć nie miała pokarmu.
    daje mi pastę do zębów, kubki,
    mydło w płynie. dzieli się. weź.
    przyjdzie noc. zabierz.
    noc naszej pierwszej wigilii,
    gdy mnie przytuliła, gdy uderzył mnie blask
    ze sterczących w oddali balkonów i sosen,
    gdy należałem do kogoś,
    kto mówi prawdę przez śnieg
    i przez płomień
    Teraz popiół to ja, to moje

    Roman Honet, Świat był mój, Biuro Literackie, Wrocław 2014
  • Wypisy – Maciej Robert

     
    Chojny, Komorniki
    Bałuty i Chojny to naród spokojny
    uliczne graffiti
    Zła dzielnica. Kradnąc w tym
    sklepie złapiemy cię w innym –
    informuje napis na kartce.
    Dziewczynka śmiejąc się,
    biegnie środkiem ulicy za piłką,
    jakby samochody nie istniały.
    Młoda kobieta kuca w bramie.
    Jest bez majtek, podciąga tylko
    spódnicę i sika prosto na asfalt.
    Sine pośladki błyszczą jak niebo
    przed burzą. Jej facet mówi mi:
    Udawaj, że nic nie widziałeś.


    Hojni komornicy
    Nie ma takiego adresu. Musiało się panu pomylić.
    łódzki taksówkarz
    Musiało mi się pomylić. I nie ma już
    ślepej uliczki, gdzie jakiś poliglota
    dopisał na znaku Dead End?
    I nie ma takiego domu, który się oparł
    o cmentarz? Musiało mi się pomylić,
    bo nie oparł się śmierci. I nie ma tamtej
    kuchni? I nie ma poważnych rozmów?
    a przecież – pamiętasz? – takie rozmowy
    to jest specjalność naszej kuchni.
    Przepraszam – była. Musiało mi się
    pomylić. Jestem bogatszy o to,
    czego mnie pozbawiono.

    Maciej Robert, Księga meldunkowa, WBPiCA, Poznań 2014

  • Wypisy – Krynicki


    To twój problem
    To już twój problem – zdaje się mówić
    Do czytelnika Blake’a jego ulubiony kot,

    Przynosząc mu świeżo upolowane pisklę sikorki. 

    Ryszard Krynicki, Haiku. Haiku mistrzów, Wydawnictwo a5, Kraków 2014