Niby romans, ale zimny i intelektualny, niby powieść o wolności, ale zanurzonej w samotności, niby zderzenie kultury Zachodu i Wschodu, ale w gruncie rzeczy głuche łomoty pustych znaków – taka jest nowa, super gruba powieść Kiran Desai, skrupulatnej niczym XIX-wieczni francuscy realiści. Kiedy sięgałam po tę powieść, liczyłam bardzo na romans, bo mam cały czas… Czytaj dalej Melancholia globalizacji
