zazwyczaj wrzucam tu moje recenzje, teraz będzie zmiana – bo moja książka „Mięśnie, mam od miłości. O macierzyństwie” staje skromnie przed Państwem.
Renata Lis pisze o niej tak:
„Nie należy jej umieszczać w nurcie konfesji zwanych autofikcją, nawet wysoce literacką. Jest o byciu matką tu i teraz i jest bardzo dobrze napisana, ale nie o to z nią chodzi. Jest o tym, jak nasze społeczeństwo i kultura używają macierzyństwa jako instytucji do totalnej tresury matek z uległości wobec patriarchatu i kapitalizmu, i jak totalną wojnę trzeba toczyć, żeby samej się nie dać i jeszcze uratować dziecko. I jak wredną rolę odgrywają w tej tresurze inne kobiety, te dysponujące jakąkolwiek władzą, ze szpitala, przychodni i placówek opiekuńczo-wychowawczych. Jest tu sporo genialnie przenikliwych obserwacji, a naprawdę potężnej erudycji w temacie nie odczuje jako ciężaru żadna czytelniczka ani czytelnik (czasem kilometr bieżący bibliotecznej półki streszcza się w jednym rzeczowym akapicie bez odnośników). Prześwituje dla mnie przez ten tekst to Brach-Czaina, to Maggie Nelson, ale przede wszystkim jest to Paulina Małochleb. Bardzo swoje i absolutnie „pionierskie” na naszym gruncie spojrzenie. Potrzebowaliście tej książki, nawet jeśli jeszcze o tym nie wiecie. I ona zostanie, jestem tego pewna, nie tylko dlatego, że jest pierwsza”.
Inga Iwasiów – tak:
„Esej Pauliny Małochleb Książki na ostro to jest robota maciestyczna!
Autorka w kilku miejscach pisze, że jej tekst bywa rwany, a lektura przerywana, ponieważ zawsze., gdy się wzniesie na wyżyny skojarzeń, metafor i skupienia, kilkuletnia Mysia potrzebuje pilnej odpowiedzi na pytanie, nastolatek Jeż wymaga rozładowania emocji, ginie klocek. Między dwojgiem dzieci, dwiema pracami, patriarchalno-religijną „tradycją”, neoliberalizmem i kapitalizmem rozciąga się pole miłości, a ta nie zwolni matki, także w dobrze zaplanowanej rodzinie nuklearnej mającej wspólny mężowsko-żoniny kalendarz, od furii, zmęczenia, wypalenia, emocji. Nieprawdą jest jednak, że pisanie Małochleb – jak twierdzi w rozdziale „Dominacja” cechuje wybrakowanie, a zwłaszcza intelektualna płycizna. Krytyczka wie, co ma na myśli, gdy kieruje ostrze przeciw kanonowi wycyzelowanej męskiej nostalgii, której podziwiania uczono ją na polonistycznych studiach, ale myli się w ocenie własnego języka. Nie brakuje w nim ani precyzji, ani metafory; ani przenikliwości, ani kronikarskiego zacięcia. „Mięśnie mam od miłości” to przenikliwy, piękny esej o macierzyństwie i dużo więcej (choć nie musi być więcej). Dawno niczego podobnego nie czytałam.
(…) Pozwolę więc sobie stwierdzić: mamy w Polsce dwie wybitne eseistki miłości, Renatę Lis i Paulinę Małochleb”.
Natalia Mętrak-Ruda w recenzji dla dwutygodnik.com pisze:
„Małochleb skupia się jednak również na popularnych ostatnio w feministycznym i „okołomacierzyńskim” dyskursie tematach pracy opiekuńczej i emocjonalnej. Nie tyle gotowaniu obiadu, ile gotowaniu takiego obiadu, który wywoła uśmiech na twarzach członków rodziny. Nie tyle robieniu prania, ile dbaniu o zaspokojenie emocjonalnych potrzeb, poczucia bezpieczeństwa, harmonijnego rozwoju. Patriarchalna kultura – Małochleb powołuje się tutaj na Arlie Russell Hochschild czy Rose Hackman – uwielbia tę pracę naturalizować, tworząc złudzenie, jakoby była matkom przyrodzona, jakoby – jak twierdził twórca psychologii macierzyństwa D.W. Winnicott – „matkowanie wynikało w sposób naturalny z samego bycia matką”, a empatia pozwalająca zareagować na potrzeby członków rodziny była po prostu cechą „naturalnie” kobiecą”
https://www.dwutygodnik.com/artykul/12407-piekny-chaos-matczynego-serca.html
Karolina Broda dla Vogue.pl:
„Autorka książki Mięśnie mam od miłości pisze tak, że ma się poczucie, jakby tkanka tekstu pozostawała nierozerwalnie zrośnięta z tkanką ciała – zaraża emocjami, pobudza empatię, wzmacnia siłę współodczuwania, uwrażliwia, ale i ostrzy zmysł krytycznego myślenia”.
Tutaj można przeczytać fragment:
https://karakter.pl/Miesnie-mam-od-milosci-fragment-ccms-pol-115.html
Książkę można kupić tutaj:
https://karakter.pl/product-pol-781-Miesnie-mam-od-milosci-O-macierzynstwie.html
Organizacją spotkań zajmuje się Agencja Opowieści:
kontakt@agencjaopowiesci.pl

