Język
Droga pani Schubert, piszę do pani w języku
polskim. To dziwny język. Przykleja się do
podniebienia. Trzeba go stale tłumaczyć na inne języki
obce. Ma czasami tępy zapach i smakuje jak
apatyczna musztarda. Bywa, że rozkręca się
w miłości. Pamięta pani ten leksykalny zawrót
głowy, kiedy biegliśmy przez plażę, a deszcz
zmywał nam resztki mowy z ust?
(Ewa Lipska, Droga pani Schubert, Wydawnictwo  
Literackie 2012)

Comments

Komentarzy