Paul Celan
Zurych, Zum Storchen
Dla Nelly Sachs      
Mowa była o nadmiarze, o
braku. O Ty
i nader-Ty, o
zmąceniu przez jasność, o
żydowskości, o
twoim Bogu.
O
tym.
W dniu któregoś Wniebowstąpienia,
katedra stała po drugiej stronie, szła,
w nikłej pozłocie, po wodzie.
Mowa była o twoim Bogu, ja mówiłem
przeciwko niemu,
sercu, jakie miałem, kazałem
wierzyć
w jego
najwyższe, spowite rzężeniem, jego
kłótliwe słowo –
Twoje oczy patrzyły na mnie, patrzy poza mnie,
twoje usta
dopowiadały do oczu, słyszałem:
My przecież nie wiemy wiesz,
my
przecież nie wiemy,
co jest ważne.
(Paul Celan, Psalm, przekł. Ryszard Krynicki, Wydawnictwo a5 2013)

Comments

Komentarzy