Wypisy – Krynicki

To twój problem To już twój problem – zdaje się mówić Do czytelnika Blake’a jego ulubiony kot, Przynosząc mu świeżo upolowane pisklę sikorki.  Ryszard Krynicki, Haiku. Haiku mistrzów, Wydawnictwo a5, Kraków 2014

Kobieta na wojnie

Ignacy Karpowicz, Sońka Wydawnictwo Literackie 2014 Mam przeczucie, że to będzie prozatorska książka 2014 roku. Nie chcę jednak zapeszać, poczekajmy. Niezależnie jednak od mojej osobistej opinii, Karpowicz napisał książkę świetną, mocną, wyrazistą, wciągającą fabularnie (melodramat!), ale i ważną w dyskusji o definiowaniu polskości i rozliczeniach wojennych. Karpowicz objawia się tu jako prawdziwy feminista, bo Sońkato… Czytaj dalej Kobieta na wojnie

Generacja tubylców

Szpakowska. Outsiderka Wydawnictwo Krytyki Politycznej 2013 Jak się czuje córka oficera zamordowanego w Katyniu w PRL-u? Jak zachowuje się intelektualistka, więźniarka polityczna w celi z kryminalistkami? Co ma robić badaczka, która wraca na uniwersytet w wieku 50 lat i nie przeczytała większości obowiązkowych lektur? Jak działa związek byłej opozycjonistki z byłym urzędnikiem partyjnym? Na te… Czytaj dalej Generacja tubylców

Najlepszy w piciu

Grzegorz Franczak, Kobierki Lokator 2014 W kuchni drezno i stalingrad: na podłodze tłuczeń z butelek i szklanek, resztki pizzy, reszta spleśniała w piecu (…). Papiery porozrzucane, drzwi na balkon otwarte, zimno jak w psiarni.  Ten krajobraz po bitwie to obraz otwierający konfesyjną powieść Franczaka o osuwaniu się i wychodzeniu z alkoholizmu. Powieść intrygującą, choć w… Czytaj dalej Najlepszy w piciu

Na dzień matki – Mueller

Joanna Mueller, Powlekać rosnące (apokryfy prenatalne) Biuro Literackie 2013 To jest opowieść o macierzyństwie, o posiadaniu dzieci i byciu człowiekiem, kobietą i matką. Historia, która wychodzi z macicy i łożyska, ale się do nich nie ogranicza, bo autorka próbuje ująć ciążę i wychowywanie dzieci jako zadania intelektualne. Joanna Mueller nawiązuje tutaj do tekstów feministek, ale… Czytaj dalej Na dzień matki – Mueller

Wypisy – Bonowicz

Świąteczne popołudnie Znowu wspominamy Oświęcim i nasze szczęśliwe łąkito jak się chodziło do żab perkozów kto gdzie mieszkałjak nazywali się sąsiedzi (Fariaszewscy). Na spacerachrwało się szczaw margerytki rozkładało koc nad Sołąowijał nas bezpieczny dym z domów. Ojciec mówi:coraz częściej śni mi się że wracam do Oświęcimiaz Krakowa z różnych innych miejsc. Wojciech Bonowicz, Echa, Biuro… Czytaj dalej Wypisy – Bonowicz