Colin Thubron, Po Syberii
Czarne 2011
W swojej opowieści o podróży po najdalszych i najdziwniejszych zakątkach Syberii Thubron przedstawia zupełnie inny obraz tej przestrzeni niż Jacek Hugo-Bader czy Mariusz Wilk. Anglik wędruje przez ten gigantyczny obszar w nadziei na odrodzenie. W pamięci ma swój poprzedni pobyt, jeszcze w ZSRR, i obecność tajnych służb, które obserwowały go przez cały czas. Teraz zaś pragnie zobaczyć, jak Syberia odżywa po upadku komunizmu i podnosi się ze zniszczeń. Pragnienie to okazuje się jednak niezaspokojone, bo rany, jakie komunistyczna Rosja zadała Syberii, nie chcą się tak łatwo goić. Thubron porusza się więc szlakiem widm i trupów – zwiedza dom kupca Ipatiewa, w którym dokonano egzekucji na carskiej rodzinie w 1918 r., Workutę – miasto widmo, żyjące wspomnieniem setek tysięcy zeków pracujących w kopalniach, Akademgorodok – ośrodek naukowy, który miał zrewolucjonizować świat, tysiącletnie groby Scytów w Ałtaju, splądrowane przez archeologów, którzy wszystkie cenne znaleziska wywieźli do Petersburga, Potapowo – podbiegunową wieś, której bezrobotni mieszkańcy upijają się przez cały rok.
 
Po Syberii to reportaż ponury, przygnębiający, a jednak niezwykle barwny. Autor tworzy wizję krainy daleką od polskiego mitu Sybiru. W jego opowieści jest to kraina oszałamiająco bogata, zróżnicowana, nawet jej wielkość konotuje liczne znaczenia, nie ma więc tu mowy o zakorzenionym w polskim myśleniu przekonaniu o pustce i braku. Syberia widziana oczyma Thubrona to „twierdza ducha”, wcielenie rajskiej opowieści o niewinnej i samowystarczalnej ziemi, tak jednak zmiennej i różnorodnej, że ustalenie jakichkolwiek prawidłowości, wypracowanie wspólnego kształtu okazuje się niemożliwe.

Comments

Komentarzy